W poniedziałek, 08.04. 2019 w Instytucie Slawistyki odbyło się

spotkanie z pisarką, Magdaleną Grzebałkowską.

Pisarka była zaproszona przez „Polenverein Winterthur”.

Pisarka została przedstawiona.Grzebałkowska studiowała historię na Uniwersytecie Gdańskim. Teraz pracuje jako dziennikarka  „Gazety Wyborczej”. Nie pisze powieści lecz reportaże, to znaczy pisze o faktach.

W pierwszej części wieczoru tematem była książka”1945. Wojna i pokój”. Autorka przede wszystkim interesuje się losami indywidualnymi nie tylko Polaków, w roku końca wojny.

Mówi, że wszyscy: Niemcy, Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie cierpieli z powodu konsekwencji wojny.

By napisać tę książkę, autorka próbowała kontaktować się z ludźmi ocalałymi i robiła z nimi wywiady. Wszyscy mają obecnie około 80 lat.

Ponadto autorka zebrała materiały, w tym wiele wycinków z gazet z 1945 roku. Tematami książki są m. in. szaber, zniszczenie wsi, przesiedlenia, ucieczka Niemców po zamarzniętym Zalewie Wiślanym. Niektórzy świadkowie tamtych czasów nie mogli, albo nie chcieli pamiętać tych wydarzeń.

Dzięki fragmentom przesłanym do nas przez lektorkę języka polskiego

było możliwe zrozumieć teksty odczytane przez autorkę.

Pisarka mówi bardzo szybko, jest bardzo sympatyczną, ożywioną, bardzo zaangażowaną osobą.

W drugiej części współprowadząca spotkanie dyskutowała z pisarką o pisaniu biografii. Niestety nie było tekstów i dlatego dla mnie było prawie niemożliwe zrozumieć dyskusję.

Rosmarie Rössel, uczestniczka kursu lektur polskich, pracownik naukowy UZH i nauczycielka  fizyki.

 

Magdalena Grzebałkowska jest pisarką i reporterką. Pisze biografie. Otrzymała Nagrodę Nike za książkę „1945. Wojna i pokój”.

W centrum wieczoru była właśnie ta pozycja. Książka porusza temat wojny, wielkich ruchów migracyjnych po wojnie, dotyka tematu ucieczki Niemców w 1945 roku (statkiem „ Gustloff”) a także repatriację Polaków na tak zwane „Ziemie Odzyskane”. Grzebałkowska podkreśliła, że w tym czasie i okolicznościach każdy człowiek był ofiarą. Po wojnie w tym regionie wielki ruch migracyjny „porwał” prawie każdego mieszkańca Europy Srodkowo-Wschodniej.

Największe wrażenie zrobiło na mnie, gdy autorka mówiła z emfazą, że znajomość losu Titanica  jest niewspółmierna do wydarzeń na statku Gustloff w 1945 roku. Nigdy nie rozmyślałam o porównaniu liczb ofiar tych katastrof.

W ogóle podobał mi się temperament pisarki. Prawie wszystko zrozumiałam, ale nie rozumiałam kobiety, która siedziała w pierwszym rzędzie. Ona zrobiła dwa komentarze.

Nareszcie jesteśmy pokoleniem w Polsce i w Niemczech, które może szczerze mówić o cierpieniu w drugiej wojnie światowejbez zastrzeżeń politycznych.

 

Sarah Maria Schlachetzki, uczestniczka kursu lektur polskich, historyk sztuki, pracownik naukowy Uniwersytetu w Bernie.

 

 

Magdalena Grzebałkowska jest pisarką i reporterką „Gazety Wyborczej”. Jest autorką biografii księdza Jana Twardowskiego,  Zdzisława i Tomasza Beksińskich i Krzysztofa Komedy. Ale w centrum wieczoru była książka „1945. Wojna i pokój”, która była nominowana do Nagrody Literackiej „Nike” w 2016 roku . (Otrzymała ją w kategorii wybór czytelników). Chociaż książka jest historyczna, polityka nie jest w niej istotna. Grzebałkowska interesuje się zwykłym człowiekiem i jego doświadczeniami.

Interesujące było kiedy autorka mówiła o swojej karierze i jak ona sama widzi swoją pracę. Zdziwiło mnie, że wydawnictwo zaproponowało autorce tematy do napisania biografii, i że nie był to jej osobisty wybór.

Wieczór z Magdaleną Grzebałkowską był bardzo ciekawy i miły i można było się wiele dowiedzieć o jej pracy pisarskiej.

Diana Massaeli, studentka drugiego semestru języka polskiego, polskiego pochodzenia.

 

©Anita-Michalak
©Anita-Michalak
©Anita-Michalak
©Anita-Michalak
©Anita-Michalak
©Anita-Michalak